13 marca 2019

Żegluga Retro – moja randka idealna

Opublikowano przez Tata z Poznania - 0 komentarzy.

News Image

Plusy Taty z Poznania

Dzięki temu, że poza zawodowo jestem coraz bardziej rozpoznawalny jako Tata z Poznania, mam możliwość poznania fantastycznych ludzi. Jednym z nich są Dominika i Jacek, znani jako Żegluga Retro. Dlaczego o nich piszę? Ponieważ są to ludzie pełni pasji. Na tyle, na ile ich poznałem, jestem przekonany, że za naszą rzekę wiele by oddali. Nie znam drugich tak zakochanych w naszej zapomnianej Warcie. Wspólnie organizowaliśmy wodne wycieczki dla dzieci i dorosłych „po Warcie z historią w tle.” Zarówno w roku 2017 jak i 2018 wypadły one naprawdę fantastycznie. Zapewne i w roku 2019 połączymy siły, aby wspólnie coś zorganizować. Jednak nie o tym być miało. Miało być romantycznie. I jak tu przejść z pragmatyzmu do romantyzmu?

Historia o której nie uczą

Żegluga Retro, to przepiękny stateczek, którym możecie nie tylko popływać po Warcie. Posłuchać pasjonującej historii Poznania, której nie uczą w szkole. Na tym przeuroczym stateczku możecie spędzić także romantyczny wieczór. Powiedzmy sobie wprost. Ile można wychodzić na romantyczne kolacje do restauracji? Idzie wiosna, ja chciałbym Wam zaproponować romantyczny wieczór na łajbie kapitana Jacka i Dominiki.

Nasza pierwsza randka

Jak wybraliśmy się pierwszy raz, przyznaję się bez bicia, że ich nie znałem. Nie wiedziałem czego można się spodziewać. Czy będzie miło, czy będzie fajnie. Najważniejsze?! Czy będzie romantycznie. A jak było? Nie do końca da się to wszystko opisać. Jednak spróbuję. Zadzwoniłem do Dominiki i zapytałem o możliwość romantycznego rejsu z kolacją i winem. Kwota, którą musiałem zapłacić mnie nie zabiła, a wręcz mieściła się w zakładanym budżecie. Powiedziałem żonie, że mam dla niej niespodziankę i wybraliśmy się do przystani na Wildzie. Wyobraźcie sobie jej zaskoczenie, jak dojeżdżamy na miejsce, a tam szczere pole. Dosłownie nic nie ma. Kawałek musieliśmy przejść i tak dotarliśmy do pomostu przy którym przycumowana była łódź Żeglugi.

Romantyczna randka

Na samej górze. Zabijcie mnie, ale nie wiem jak to nazwać, nie znam się na łodziach. Czekały na nas fotele z kocami oraz delikatne światło. Popołudnie bądź jak kto woli początek wieczoru rozpoczęliśmy od romantycznego rejsu po naszej rzece. Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie:

Zachód słońca. Piękna muzyka (nie pamiętam, włoska, albo francuska). Wino i My. Zapierające dech w piersiach widoki naszego miasta. I to od strony, której na co dzień zobaczyć nie możecie.

Po około godzinnym rejsie, przycumowaliśmy z powrotem na Wildzie, zeszliśmy na pokład, gdzie…

Kolacja Kapitana

Kapitan we własnej osobie przygotowywał dla Nas kolację na ciepło. Oczywiście ryba. Niezawodna Dominika zadbała o całą resztę. Świece, wino, deser… Jadłem w wielu miejscach. Jadłem różne potrawy i przyznaję, że na łódce, smakowało najlepiej. Kolację zjedliśmy tylko we dwoje. Załoga opuściła statek, ufając Nam, że nigdzie nie odpłyniemy. Mieliśmy czas, aby napawać się atmosfera, cieszyć się sobą i świętować. Świętować, ponieważ była to nasza rocznicowa kolacja.

To może być i Twój pomysł na randkę

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ możesz stawać na wyżyny swoich możliwości, wydawać setki złotych na kolacje w najlepszych poznańskich restauracjach, ale tego co może zaoferować Żegluga Retro, to nie zaoferuje Ci nikt inny. 

Rejs. Kolacja. Uśmiech ukochanej. Tego nie kupisz. To musisz przeżyć.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*