28 listopada 2018

Ojciec! Relacji nie kupisz!

Opublikowano przez Tata z Poznania - 1 komentarz.

News Image

Banał, prawda?

Ojciec, relacji z dzieckiem nie kupisz prezentami. Można postawić kropkę i zakończyć temat. Można też stwierdzić:

„Relacje z dzieckiem zbudujesz poświęcając mu swój czas.”

Kolejna oczywista oczywistość? Dla Ciebie? Dla mnie? Ale jest wielu Ojców, których widać i to przerasta. Mój ubiegłotygodniowy wpis „Jestem tatą i mam czas dla siebie, a Ty?” wywołał małą burzę, ale pokazuję mi też ile jeszcze pracy przed Ojcami. O tym wszystkim jednak przeczytacie w poprzednim wpisie, do którego odsyłam. Dzisiaj napiszę, o mojej pogadance, „o ojcostwie” w pewnej poznańskiej szkole rodzenia. Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie Karolina i zaproponowała:

„Marcin, pracuję w szkole rodzenia. Może chciałbyś opowiedzieć o roli Ojca podczas porodu, o budowaniu relacji, opowiedzieć o tym co robisz.” Etc.

Nie odmówiłem.

Podjąłem rękawicę. Oczywiście dwa tygodnie myślałem o czym mam opowiadać. Jak nawiązać kontakt z zainteresowanymi. Co zrobić, aby ich nie zanudzić. Dziesiątki koncepcji, setki zapisanych kartek. Ale nie o tym miałem dziś pisać. Na spotkaniu poruszyłem kwestię z życia wziętą. Historię dwóch Ojców i ich relacji z dziećmi. Dwie osoby, i dwie relacje, które są jak dwa bieguny.

Historia smutna i radosna.

Pewnego razu, wracałem z firmowego spotkania. Miałem tyle lat, że nie myślałem jeszcze o dziecku. Nie planowałem zakładać rodziny, ale wiedziałem już jakim Ojcem być nie chcę. Jakiej relacji z dzieckiem mieć nie chcę. Podjeżdżamy na miejsce spotkania. Wysiadamy z samochodu. Czekają na Nas bliscy. Dziewczyny, narzeczone, żony. W jednym aucie siedzi dziecko. Jako, że darzę chłopaka dużą sympatią podchodzę się przywitać i pytam:

„Janek, tata przyjechał! Idziesz się przywitać? Cieszysz się?”

Wiecie co odpowiedział?

„Nie. Wujku, co to za różnica czy tata jest czy go nie ma? On i tak nie ma dla mnie czasu.”

 

Innym razem wracamy  ze spotkania. Analogiczna sytuacja. Dziecko na widok wysiadającego Ojca biegnie, rzuca mu się w ramiona i mocno go przytula.

#Życie.

W takich sytuacjach, aż ciśnie się na usta powiedzieć prześmiewcze:„hasztag życie”. Każdy w swoim życiu spotyka takich Ojców. Tu nawet nie można mówić o miłości warunkowej. Kocham Cię, jeśli spełniasz moje oczekiwania. O jakich oczekiwaniach mamy mówić, skoro Ojciec jedyne co robi po powrocie do domu, to dalej pracuje, albo jest kompletnie niezdatny do życia. Sprowadza swoją rolę do bycia tylko i wyłącznie „żywicielem”. Może się mylę. Może jest modelem ojca opóźnionego, który czeka, aż dziecko dorośnie i wtedy zacznie budować z nim relacje? Straconego czasu się nie odzyska. Nawet jeśli ktoś Wam powie, że w modelu ojca opóźnionego, on w końcu zacznie budować relacje z dzieckiem, to pamiętajcie, że to już nie te same relacje.

Wspólny czas.

Jeśli drogi rodzicu nie spędzasz czasu ze swoim dzieckiem dziś, nie licz, że ono będzie chciało spędzić ten czas z Tobą jutro. Dzisiejszy czas, jest najlepszym czasem jaki możesz wykorzystać. Twoje dziecko będzie rosło. Dziś jest prawdopodobnie jeszcze małe i chcę z Tobą rozmawiać, ale jeśli nie zbudujesz z nim żadnej relacji, to klops. Wyobraź sobie nastoletnie dziecko. Pierwsze złamane serce, pierwsze poważniejsze sprzeczki, kłótnie, może bójki. Jeśli nie ma Cię dziś, to myślisz, że za lat kilka, córka bądź syn do Ciebie przyjdą? Ot tak, Ci zaufają? Na zaufanie trzeba zapracować. Bycie Ojcem nie jest tożsame z zaufaniem. Wręcz przeciwnie. Dziecko sięgnie po używki i powie do znajomego:

„Mojego Ojca i tak nie interesuje co robię.”

Znasz takie sytuacje? Może sam byłeś w takiej? W takim wypadku odpowiedz sobie na pytanie dlaczego powielasz te same błędy?

Brak zaplecza.

Może jesteś w sytuacji Mój Czytelniku, że Twój Ojciec nie miał Ojca. Sytuacja między Wami była, powiedzmy, skomplikowana. Zadajesz więc pytanie:  Jak teraz ja, bez takiego zaplecza, mogę być dobrym Ojcem. I tu nie chodzi o fakt czy nie miał Ojca, ponieważ ten umarł, zginął na wojnie, czy po prostu nie chciał uczestniczyć w życiu. Co za różnica. No w sumie, jest mała. Jeśli możesz iść, i zapalić mu znicz, to znaczy, że masz za kim zatęsknić. Gorzej, jeśli Twój Ojciec żyje, ale odczuwasz jakbyś go nigdy nie miał. Mieszka z Tobą, ale jest Ci obcy. Masz wtedy dwie drogi. Nie jesteś na przegranej pozycji. Po prostu musisz w swoje Ojcostwo włożyć więcej pracy. Musisz skonfrontować się z własną przeszłością. Usiąść i zrobić przegląd własnego dzieciństwa. Zmierzyć się z obrazem własnego Ojca.
Musisz mu przede wszystkim przebaczyć i go zaakceptować.

Zrób to już dziś, nie jutro.

Nie ma na co czekać. Jeśli mi nie wierzysz drogi czytelniku i uważasz, że odleciałem, to porozmawiaj z psychologami. Poszukaj badań. One dowodzą, ze brak Ojca (nie tylko fizyczny, ale i psychiczny), prowadzi do kryzysów społecznych. Dzieci są nieszczęśliwe, pozbawione celu. Często łatwo poddają się zachowaniom patologicznym i są podatne na przemoc. Nie ma nic gorszego dla dziecka, jak brak satysfakcjonującego i emocjonalnego związku ze swoim ojcem.

Dobry Ojciec.

Najważniejszą cechą dobrego Ojca, powinno być po prostu pragnienie bycia ze swoim dzieckiem. Doceń wartość trwania przy nim. Ofiaruj mu swój czas, swoją obecność, co za tym idzie, bezpieczeństwo, akceptację i oparcie. To najlepsze podłoże pod głęboką więź ze swoim dzieckiem.

Na koniec.

Ojcowie! Nasza nieobecność musi się skończyć. Nie wolno Nam pozbywać się odpowiedzialności za wychowanie dzieci i pozostawać jedynie żywicielami. Nasze dzieci potrzebują ojców. Naszego zaangażowania i naszej bliskości. Naszej siły i stanowczości, dającej bezpieczeństwo i oparcie. Nie zapominajmy, że także miłości, czułości i opiekuńczości, które stanowią fundament głębokiej relacji między Ojcem i dzieckiem.

 

 

1 komentarz

  1. RebAcouff pisze:

    Prix Du Viagra Pharmacie En Le Tampon Amoxicillin Need Doctor Prescription viagra Levitra Puede Fallar Where To Purchase Generic Amoxicilina Quick Shipping

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*